|
Nasze wędrówki
 |
Świat jest wielki...
|
| Listopad 2008 - zdobywamy Brukselę |
|
 |
Bruksela 2008 |
| Katowice 2008 Maciej Kulka i Premier Jerzy Buzek |
 |
 |
Jarmark Opolski 2008 |
Jarmark Opolski 2008 ...a gdzie ja mam portmonetkę... |
 |
 |
Jarmark Opolski 2008 W stawie zimna woda... |
Jarmark Opolski 2008 Miłe złego początki... |

|
 |
Jarmark Opolski 2008 ... i gdzie tu palec wcisnąć... |
Jarmark Opolski 2008 A do wyścigu, każdy gotów jest... |
 |
 |
Krzysztof sprawdza jak się jezdzi w Londynie... |
| ... a Mariusz został angielskim instrukotrem! |
 |
 |
Szklarska Poręba 2008 - wodospad Kamieńczyka. |
Szklarska Poręba 2008
... a tu jest wieszaczek! |

|
 |
Szklarska Poręba 2008 OD lewej: Maciej Kulka, Premier Jerzy Buzek, Burmistrz Szklarskiej Poręby. |
Karpniki 2008 Zdjęcia do filmu Operacja Dunaj. |

|
 |
Karpniki 2008 Zdjęcia do filmu Operacja Dunaj. |
Karpniki 2008 Zdjęcia do filmu Operacja Dunaj. |

|
 |
Karpniki 2008 Zdjęcia do filmu Operacja Dunaj. |
Karpniki 2008 Zdjęcia do filmu Operacja Dunaj. |
 |
 |
Zakopane 2007 Zawody. |
Zakopane 2007 Piękny skok!. |
 |
 |
Zakopane 2007 Wspinaczka jest dobra na wszystko, Drugi od lewej to Maciej Kulka. |
Jak to się robi w USA - ciąg dalszy Kwiecień 2008 Szkolenie potencjalnych kierowców-samobójców w USA Cześć Maćku. Z przyjemniscią Ci opiszę jak tutaj wyglada szkolenie - a raczej jak wyglada brak szkolenia. Bo to co oni tutaj robia nie mozna nazwac szkoleniem. Jesli sie nie skonczylo 18 lat trzeba posiadac zaswiadczenie o odbytym szkoleniu w OSK. Jak sie ma skonczone 18 lat nie trzeba prawie nic robic :) tylko isc i zdac egzamin - debilizm kompletny. Jak sie ma skonczone 18 lat trzeba wyjezdzic za kierownica az 2 godziny z instruktorem, który wystawia potem certyfikat CS-2 1. Trzeba miec przynajmniej 16 lat. Po ukonczeniu 16 roku zycia mozna wystapic o tzw. Learner's Permit, które upowaznia do jazdy z osoba która ma przynajmniej 20 lat i 4 lata posiada udokumentowane prowadzenie samochodu. Osoba ta musi byc rowniez rodzicem lub prawnym opiekunem. Nie moze byc to starszy kolega lub sasiad. Zeby otrzymac Learner's Permit trzeba przejsc test oczu (tzw. vision test). Test polega na przylozeniu oczu do specjalnego wizjera, w którym pojawiaja sie liczby, litery, symbole lub kolory. No i trzeba odpowiadac na pytania co gdzie sie wyswietlilo. Po tescie oczu zdaje sie test - 10 pytan ogolnych przy komputerze (8 poprawnych zalicza test). 2. Bo jesli sie nie skonczylo 18 lat trzeba ukonczyc kurs na prawko. 3. A jesli sie ma 18 lat kurs mozna zwyczajnie olac. 4. Jesli sie nie skonczylo 18 lat trzeba posiadac dodatkowo pozwolenie od rodziców na uczeszczanie na kurs. Trzeba udowodnic swoje miejsce zamieszkania. Udowadnia sie to np. przez pokazanie urzednikowi zaadresowanego listu na dana osobe (w USA nie ma takiej instytucji jak urzad meldunkowy). 5. Nauka w domu, tzw. Home Training - rodzic lub opiekun musi podpisac oswiadczenie ze kursant odbyl 25 godzin szkolenia teoretycznego z zakresu materialu zawartego w podreczniku oraz 20 godzin "za kolkiem".. 6. Potem jest wlasciwy kurs - dla tych co oczywiscie nie maja Ukonczonego 18 roku zycia: 30 godzin zajęć teoretycznych oraz aż 8 godzin jazd!!! Po ukonczeniu takiego kursu dostaje sie certyfikat: 30/8 hours Driving Education Course - CS1. W wielkim skrocie to jest to tylko biznes do robienia pieniędzy - dla lekarzy, blacharzy, no ichyba przede wszystkim prawnikow. Szkolenie kierowcow w USA nie ma nic wspolnego z przygotowaniem czlowieka do jazdy. Postaram sie w najbliższym czasie nakrecic jakis film (nie jeden) z jazdy w mieście i po autostradzie gdzie jest wiecej niz 4 pasy w jednym kierunku. Czasem sie noz w kieszeni otwiera co debile potrafią robic. Ale jezeli szkolenie kierowców przyszlych tak wygląda tutaj to sie tylko trzeba cieszyc ze sie czlowiek urodził w PRL'u i nauczyl sie jeździc. P.S Widzialem ostatnio pare razy panie za kierownicą - wiek około 85-90 lat (lekko licząc) które prowadzą samochód mając na twarzy maskę tlenową a butle z tlenem na przednim siedzeniu. Ale to juz inna historia - którą tez popre jakimiś zdjęciami - bo jakby mi ktoś to powiedzial tobym nie uwierzył. Pozdrawiam Ciebie, rodzinkę i OSK KULKA

Jak to się robi w USA. Listopad 2008
Czesc. Nie mamy jeszcze samochodu ale mam nadzieje ze ze juz niedlugo - myslalem ze tutaj jest troche mniej biurokracji ale sie okazuje ze jest chyba wiecej niz w PRL-u :-) Kasia juz zdała prawko a ja nie mam szczescia do tutejszej biurokracji. Ostatnio jak bylem to po 2 wczesniejszych wizytach skompletowalem wkoncu wszystkie potrzebne papiery. Ostatnio powiedzieli ze brakuje mi tylko tłumaczenia przysieglego mojego aktu urodzenia lub małżeństwa. Więc im przyniosłem. Ale minąl kolejny tydzien. Jak pojechalismy tam w srode to sie okazało ze to tłumaczenie przysiegłe jest w sumie OK ale oni musza dostać tlumaczenie które zostało zrobione w USA a nie w Polsce. Tylko szkoda ze tego od razu nie powiedzieli. I podali mi liste swoich tłumaczy, którzy oczywiscie za darmo tego nie zrobią - wiec zadnych tłumaczen przysięgłych sie nie oplaca robic w Polsce bo są i tak g..... warte. A sam egzamin nie jest wcale taki stresujący. Najpierw jest test oczu przy takiej maszynie jak u okulisty - zagląda sie i sie mowi co sie widzi: czasem sa to liczby, czasem kolory - nigdy nie wiadomo co sie trafi. Potem jest test przy komputerze - 16 pytań w dowolnym języku (angielski, hiszpański i polski :) ). Odpowiedziec trzeba na 12 poprawnie i jest tylko jedna poprawna odpowiedz w kazdym pytaniu. Pytania na ktore nie zna sie odpowiedzi mozna pominąc i wrocic do nich pozniej. Po kazdym pytaniu komputer od razu pokazuje czy padła poprawna odpowiedz. Jak sie od razu odpowie na 12 pyt poprawnie to juz sie dalej nie odpowiada. Nie ma limitu czasu na test. Potem wsiada sie do swojego samochodu - ustawia sie fotel, lusterka i sprawdza swiatla - tzn. włacza sie te ktore chce egzaminator i on sprawdza czy sie swiecą. Cała jazda trwa 10 minut. Potem sie czeka okolo godzinki - w miedzyczasie robią na miejscu fotke - i od razu dostaje sie prawko do ręki. Pozdrawiam Marcin Nowicki
|